Tanie loty z Krakowa do Belfastu? Zorganizuj filmowy road trip po Irlandii Północnej śladami serialu Gra o Tron.
Saga „Gry o tron” wciąż rozpala wyobraźnię, a najnowsze produkcje ze świata Westeros, czyli „Rycerz Siedmiu Królestw” oraz kolejny sezon „Rodu smoka”, tylko dolewają oliwy do ognia. Choć akcja rozgrywa się w fikcyjnych krainach, wiele z najbardziej kultowych scen powstało w Irlandii Północnej. Dla mieszkańców Krakowa to świetna wiadomość, bo tanie loty z Balic do Belfastu sprawiają, że filmowa wyprawa śladami serialu jest w zasięgu długiego weekendu.
Poniżej znajdziesz praktyczny plan road tripa po najsłynniejszych plenerach, wraz ze wskazówkami dotyczącymi transportu, łączności i miejsc, w których poczujesz klimat Siedmiu Królestw.
Zanim wyruszysz: transport i łączność
Najwygodniej zwiedza się Irlandię Północną samochodem, bo wiele plenerów leży na wybrzeżu, z dala od linii kolejowych, a wynajęte auto pozwala połączyć je w jedną trasę. Pamiętaj tylko, że obowiązuje tu ruch lewostronny, a do wypożyczenia auta zwykle potrzebujesz karty kredytowej.
Większość plenerów leży wzdłuż malowniczej trasy Causeway Coastal Route, biegnącej północnym wybrzeżem. To jedna z najpiękniejszych dróg widokowych na Wyspach, więc sama jazda jest tu połową przyjemności. Za bazę wypadową dobrze sprawdzają się Belfast albo nadmorskie miasteczka Ballycastle i Portrush, skąd do większości lokalizacji dojedziesz w godzinę lub dwie.
Warto też zawczasu pomyśleć o łączności: Irlandia Północna należy do Wielkiej Brytanii, więc znajduje się poza strefą unijnego roamingu, a korzystanie z internetu na dawnych zasadach potrafi słono kosztować. Wygodnym i tańszym rozwiązaniem jest eSIM UK, czyli wirtualna karta, którą aktywujesz w telefonie jeszcze przed wylotem. Masz dzięki temu nawigację, mapy i rezerwacje pod ręką od pierwszej chwili po wylądowaniu.
Dark Hedges – Królewski Trakt
Zacznij od miejsca, które rozpoznasz od razu. Aleja splecionych, wiekowych buków przy Bregagh Road koło Armoy zagrała w serialu Królewski Trakt (Kingsroad), którym Arya Stark uciekała z King’s Landing.
To jeden z najczęściej fotografowanych plenerów całej sagi i darmowa atrakcja, którą najlepiej odwiedzić wcześnie rano, zanim pojawią się tłumy. Droga jest zamknięta dla ruchu samochodowego, więc auto zostawisz na pobliskim parkingu i podejdziesz na piechotę.
Castle Ward – Winterfell
Kolejny przystanek to serce Północy. Posiadłość Castle Ward nad zatoką Strangford Lough posłużyła za Winterfell, rodową siedzibę rodu Starków. To tutaj filmowa ekipa nakręciła między innymi przyjazd króla Roberta.
To nie wszystko, bo na miejscu możesz włożyć płaszcz w stylu Starków, spróbować swoich sił w łucznictwie na tym samym dziedzińcu, przejechać rowerem trasą plenerów, a nawet poznać psy rasy northern inuit, które zagrały wilkory.
Posiadłość leży nad zatoką w pobliżu miasteczka Strangford, do którego z drugiego brzegu kursuje niewielki prom. Organizatorzy przygotowali kilka wariantów zwiedzania, od krótkich spacerów po plenerach po kilkugodzinne pakiety z przebieraniem się w kostiumy i zajęciami rodem z Północy. Rezerwację warto zrobić z wyprzedzeniem, zwłaszcza w sezonie.
Ballintoy Harbour – Wyspy Żelazne
Niewielki, kamienisty port Ballintoy zamienił się w serialu w Lordsport na wyspie Pyke, gdzie Theon Greyjoy wraca do rodzinnych Wysp Żelaznych. Otoczony klifami, wygląda równie surowo, co na ekranie – szczególnie przy wzburzonym morzu.
Wstęp jest bezpłatny, a w pobliżu znajdziesz kawiarnię i punkt widokowy. To także dobra baza wypadowa do innych atrakcji północnego wybrzeża, o których za chwilę. Warto zejść nad samą wodę i przejść się wśród łodzi – to właśnie ten kadr rozpoznają fani serialu. Miej ze sobą wiatrówkę, bo pogoda na wybrzeżu potrafi zmienić się w kilka minut, a wiatr od morza bywa przeszywający nawet latem.
Więcej niż jeden plener
Jeśli masz więcej czasu, warto dorzucić kolejne lokalizacje:
- Jaskinie Cushendun to miejsce, w którym Melisandre wydała na świat cienistą zjawę.
- Plaża Downhill z klasycystyczną świątynią Mussenden zagrała Smoczą Skałę, gdzie kapłanka paliła posągi Siedmiu.
- Las Tollymore u stóp gór Mourne to plener mrożących krew w żyłach scen z Białymi Wędrowcami i miejsce, w którym Starkowie znaleźli szczenięta wilkorów.
- Kamieniołom Larrybane, gdzie rozbił obóz Renly Baratheon.
Atrakcje w okolicy: nie tylko Westeros
Filmowa wyprawa to świetny pretekst, by zobaczyć też prawdziwe cuda natury i historii Irlandii Północnej.
Absolutny numer jeden to Grobla Olbrzyma (Giant’s Causeway) – wpisana na listę UNESCO formacja bazaltowych kolumn, oddalona zaledwie kilka kilometrów od Ballintoy. Po drodze warto przejść przez wiszący most Carrick-a-Rede, rozpięty nad morską przepaścią, oraz zajrzeć do gorzelni whiskey Bushmills, jednej z najstarszych na świecie.
W pobliżu Belfastu natomiast czeka Game of Thrones Studio Tour w Banbridge – oficjalna wystawa z autentycznymi kostiumami, rekwizytami i dekoracjami prosto z planu. Praktyczne wskazówki dotyczące łączenia tych punktów w trasę zebrano na The Irish Road Trip.
Puby i filmowy klimat
Żaden road trip po Irlandii Północnej nie byłby kompletny bez wizyty w lokalnym pubie – a fani sagi mają dodatkowy powód, by do takich pubów zajrzeć.
Po wichurze, która w 2016 roku powaliła dwa buki z alei Dark Hedges, z ich drewna wyrzeźbiono dziesięć ozdobnych „Drzwi Gry o Tron”, z których każde przedstawiają inne wydarzenia z serialu. Rozsiane są po pubach i lokalach w całym regionie, więc ich odnajdywanie to świetna zabawa i pretekst do spróbowania lokalnego piwa oraz whiskey.
W Belfaście warto z kolei odwiedzić klimatyczne puby dzielnicy Cathedral Quarter, gdzie przy dobrym jedzeniu łatwo poczuć atmosferę miasta, w którym powstawała telewizyjna legenda.
Na koniec: kiedy jechać i ile czasu zaplanować
Irlandię Północną można zwiedzać przez cały rok, ale najprzyjemniej jest od późnej wiosny do wczesnej jesieni, gdy dni są długie, a wybrzeże tonie w zieleni. Lato oznacza więcej turystów w najpopularniejszych plenerach, więc jeśli zależy ci na zdjęciach bez tłumów, celuj we wczesne poranki.
Na sam filmowy szlak wystarczą dwa–trzy dni, ale jeśli chcesz połączyć go z Groblą Olbrzyma, Belfastem i spokojniejszym tempem, zaplanuj około tygodnia. Pamiętaj, że irlandzka pogoda bywa kapryśna – warto mieć w zanadrzu plan awaryjny na deszczowy dzień.








